maj 18, 2011 - Posted by admin - 0 Comments
Czyżbyśmy mieli najlepszy serial w historii telewizji? Czyżbyśmy mieli? Naprawdę?
Jeśli nawet nie, bo wszak nie oglądałem wszystkich seriali powstałych do tej pory na świecie, to mogę z dużą dozą pewności powiedzieć, że jest bardzo blisko. Amerykański serial Mad Men obejrzałem niemalże z zachwytem, a po każdym skończonym odcinku nie mogłem doczekać się kolejnej wolnej chwili, w której będę mógł do niego wrócić.
maj 16, 2009 - Posted by admin - 0 Comments
Książki Bukowskiego są fajne, mają tylko jedną wadę: wszystkie są do siebie strasznie podobne. Film zrobiony na bazie prozy amerykańskiego pisarza jest jego książek składną kompilacją i oddaje w zasadzie wszystko co jest w nich najważniejsze. Główny bohater pisze i pije, czy też może pije i pisze. Dobre dialogi i świetna gra aktorska. Trzeba zobaczyć.
maj 16, 2009 - Posted by admin - 0 Comments
Do lektury tego komiksu podszedłem po wcześniejszym urobieniu gruntu przez film na jego podstawie (najlepszy film na bazie komiksu jaki oglądałem - głównie dlatego, że najbardziej komiksowy) oraz wspomnienia z dzieciństwa o Electrze Franka Millera (która to była niegdyś jednym z moich ulubionych komiksów). Byłem więc do lektury przygotowany bardzo dobrze, cały szkopuł tkwi jednak w tym, że aż za dobrze. Fabułę znałem niestety z filmu, a Elektra jakoś graficznie bardziej zachwycała, niż ten późniejszy Miller. Ogólnie lektura przyjemna, ale mi osobiście pozostał lekki niedosyt.
maj 16, 2009 - Posted by admin - 0 Comments
Obejrzałem w celach naukowych jak i w związku z dręczącą mnie powinnością poznania klasyki gatunku. Fabuła porażająca: pani nie może doznać rozkoszy podczas stosunku z mężczyznami, idzie do lekarza, który odkrywa przyczynę, mianowicie jej łechtaczka znajduje się w głębi jej gardła. Rozwiązaniem problemów pani jest oczywiście tytułowe głębokie gardło. Pani odnajduje sens w życiu, panowie z którymi ma do czynienia rówież nie mają prawa narzekać. Aktorki ładne w rozumieniu standardów aktorek porno lat siedemdziesiątych. Momenty są. Obejrzeć można. W celach naukowych i poznania klasyki gatunku oczywiście.
kwiecień 3, 2009 - Posted by admin - 0 Comments
Jak byłem jeszcze gówniarzem to czytałem namiętnie Wiedźmina. Może trochę wstyd się przyznać, ale był taki okres kiedy wydawała mi się ta książka najlepsza na świecie. Jak trochę dorosłem to przeczytałem Narrenturm i choć wiedziałem już, że potrafię znaleźć dla siebie lepsze książki, to czytało mi się wtedy wyśmienicie.
kwiecień 3, 2009 - Posted by admin - 0 Comments
Doktorek jak zawsze błyskotliwy, niczym sarkastyczna studnia bez dna. W zasadzie jeśli się obejrzało ze trzy odcinki tego serialu, to tak jakby się obejrzało wszystkie (czyt. wyczuwam dziwny brak pomysłu na jakieś sensowne poprowadzenie serii). Trochę się robi ‘Na dobre i na złe’ z tym, że praktycznie nikt nie umiera. Na osiem, czy tam dziesięć odcinków, które obejrzałem umarło na razie jedno niemowlę.
marzec 23, 2009 - Posted by admin - 0 Comments
Nie ukrywam, że chwyciłem za ten serial ze względu na tematykę i momenty. No i się zawiodłem. Ani to zabawne, ani wzruszające. Główna bohaterka wydaje się być głupia jak but, co samo w sobie wadą nie jest, ale jej głupota przedstawiona jest w nieco irytujący sposób. Najgorsze są momenty gdy prawi swoje komunały wprost do kamery, niczym by to były najgłębsze prawdy istnienia. Momenty też nieszczególne. Obejrzałem dwa odcinki i dalej mi się już nie chce.
marzec 15, 2009 - Posted by admin - 0 Comments
Zacząłem czytać tę książkę na kacu po jakiejś imprezie, nad ranem, w obcym domu. Wybrałem ją z półki z dwóch powodów: wydawała mi się prosta (a kac jak wiadomo nie znosi zawiłości) i głupia (żebym nie miał oporów przed zostawieniem jej w owym obcym domu w którym zacząłem czytać). Niestety znajomi u których nocowałem porzyczyli mi książkę i… chcąc nie chcąc musiałem zmienić swoje zdanie na jej temat.
marzec 15, 2009 - Posted by admin - 0 Comments
Kolejny odcinej kolejnej serii za mną. Trochę więcej o wyspie, trochę więcej o Desmondzie i w zasadzie nic wielkiego, ale ogląda się w miarę przyjemnie. Oczywiście gdybym nie obejrzał tej setki odcinków która była wcześniej, to serial nie zainteresowałby mnie niczym. Lost zdaje egzamin z odgrzewanych kotletów tak dobrze, na ile odgrzewany kotlet może taki egzamin zdać. Co zrobić - biorę się za odcinek czwarty.
marzec 15, 2009 - Posted by admin - 0 Comments
Z lekką nieśmiałością zrobiłem swoje podejście do tego serialu, a i z lekkim obrzydzeniem, bo muszę wyznać, że co jak co, ale seriali o lekarzach nie znoszę. Z braku laku jednak sięgnąłem po House’a i o dziwo spotkało mnie przyjemne zaskoczenie. Serialik nawet fajny, niezły humor słowny i nawet jako-tako wciągający.